Przedstawię tu pojawiające się informacje o istniejącym problemie, Zakazie fotografowania który nie istnieje a w praktyce jak najbardziej funkcjonuje
O skutkach organizowania plenerów na Dworcu Centralnym w Wawie
wątek rozpoczęty 26-01-2007,
http://canon-board.info/showthread.php?t=19042
Zakaz Fotografowania – Dyskusja&Porady
http://canon-board.info/showthread.php?t=27443
Artykuł Gazety z tego wydarzenia
http://miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34862,3876852.html
Zakaz robienia zdjęć na Dworcu Centralnym?
Katarzyna Wójtowicz
2007-01-25, ostatnia aktualizacja 2007-01-27 11:47
Ledwie rozstawiliśmy aparaty, gdy policjanci poinformowali nas, że jesteśmy potencjalnymi terrorystami, i kazali schować sprzęt – mówi licealiści, którzy robili zdjęcia na Dworcu Centralnym.
Szasnastolatkowie Tomek Fedor i Janek Bielikowski wolny czas poświęcają swojej pasji – fotografowaniu. – Wcześniej robiliśmy zdjęcia podwórek na Pradze Północ. Gdy usłyszeliśmy, że Dworzec Centralny, który dla nas jest kwintesencją architektury PRL, będzie kiedyś rozebrany, postanowiliśmy go pofotografować – mówi Tomek.
Zrobili trzy ujęcia pustego peronu, gdy podeszli do nich policjanci.
- Dla kogo robicie zdjęcia? – zapytali.
- Dla siebie.
- Ale tu nie wolno robić.
- Przecież nigdzie nie ma zakazu. Poza tym minister obrony narodowej sam zdejmował niedawno tabliczki zakazujące fotografowania…
- Nic o tym nie wiemy. Jak nie przestaniecie, skonfiskujemy kartę do cyfrówki i kliszę. To, co robicie, stwarza zagrożenie terrorystyczne związane głównie z podkładaniem bomb.
Uczniowie: Czy wyglądamy na terrorystów?
Policjanci nie wylegitymowali licealistów. Poradzili im tylko, żeby postarali się o oficjalną zgodę od zarządcy dworca.
- Czy naprawdę z rozstawionymi na statywach aparatami wyglądamy jak terroryści? – dziwią się szesnastolatkowie.
Spytaliśmy o to komendanta dworca kolejowego. – Dmuchamy na zimne. Odkąd pracuję na Centralnym [od maja ub.r.], nie było żadnych zamachów, ale obowiązują nas procedury. Jeśli ktoś szykuje coś złego, to zwykle się do tego przygotowuje, np. robiąc zdjęcia – mówi podkomisarz Krzysztof Radzik.
Rzecznik MSWiA Witold Lisicki pytany, czy robienie zdjęć dworca bez pozwolenia jest sprzeczne z prawem, poprosił o czas na znalezienie odpowiedniego przepisu, a potem odparł: – Trudno mi powiedzieć, bo nie mam całego prawa w mózgu.
Dobitniej sprawę wytłumaczył administrator dworca Mariusz Pawelczyk: – Robienie zdjęć to są pieniądze. Ludzie fotografują dworzec, a potem robią pocztówki i filmy, na których zarabiają. Dlatego każdy, kto chce zrobić zdjęcie, musi przyjść do nas i uzyskać zgodę.
Ale obiecuje, że jeśli Tomek i Janek uzyskają zgodę, a ich zdjęcia nie będą wykorzystywane do celów komercyjnych, to chłopcy nie będą nic płacić.
W październiku ub.r. Radosław Sikorski, szef MON, osobiście odkręcił z obiektu wojskowego tabliczkę z zakazem fotografowania. Stwierdził wtedy, że przy obecnej technologii i możliwości fotografowania choćby telefonem komórkowym takie zakazy nie mają sensu.
(więcej…)