Przedstawię tu pojawiające się informacje o istniejącym problemie, Zakazie fotografowania który nie istnieje a w praktyce jak najbardziej funkcjonuje
O skutkach organizowania plenerów na Dworcu Centralnym w Wawie
wątek rozpoczęty 26-01-2007,
http://canon-board.info/showthread.php?t=19042
Zakaz Fotografowania – Dyskusja&Porady
http://canon-board.info/showthread.php?t=27443
Artykuł Gazety z tego wydarzenia
http://miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34862,3876852.html
Zakaz robienia zdjęć na Dworcu Centralnym?
Katarzyna Wójtowicz
2007-01-25, ostatnia aktualizacja 2007-01-27 11:47
Ledwie rozstawiliśmy aparaty, gdy policjanci poinformowali nas, że jesteśmy potencjalnymi terrorystami, i kazali schować sprzęt – mówi licealiści, którzy robili zdjęcia na Dworcu Centralnym.
Szasnastolatkowie Tomek Fedor i Janek Bielikowski wolny czas poświęcają swojej pasji – fotografowaniu. – Wcześniej robiliśmy zdjęcia podwórek na Pradze Północ. Gdy usłyszeliśmy, że Dworzec Centralny, który dla nas jest kwintesencją architektury PRL, będzie kiedyś rozebrany, postanowiliśmy go pofotografować – mówi Tomek.
Zrobili trzy ujęcia pustego peronu, gdy podeszli do nich policjanci.
- Dla kogo robicie zdjęcia? – zapytali.
- Dla siebie.
- Ale tu nie wolno robić.
- Przecież nigdzie nie ma zakazu. Poza tym minister obrony narodowej sam zdejmował niedawno tabliczki zakazujące fotografowania…
- Nic o tym nie wiemy. Jak nie przestaniecie, skonfiskujemy kartę do cyfrówki i kliszę. To, co robicie, stwarza zagrożenie terrorystyczne związane głównie z podkładaniem bomb.
Uczniowie: Czy wyglądamy na terrorystów?
Policjanci nie wylegitymowali licealistów. Poradzili im tylko, żeby postarali się o oficjalną zgodę od zarządcy dworca.
- Czy naprawdę z rozstawionymi na statywach aparatami wyglądamy jak terroryści? – dziwią się szesnastolatkowie.
Spytaliśmy o to komendanta dworca kolejowego. – Dmuchamy na zimne. Odkąd pracuję na Centralnym [od maja ub.r.], nie było żadnych zamachów, ale obowiązują nas procedury. Jeśli ktoś szykuje coś złego, to zwykle się do tego przygotowuje, np. robiąc zdjęcia – mówi podkomisarz Krzysztof Radzik.
Rzecznik MSWiA Witold Lisicki pytany, czy robienie zdjęć dworca bez pozwolenia jest sprzeczne z prawem, poprosił o czas na znalezienie odpowiedniego przepisu, a potem odparł: – Trudno mi powiedzieć, bo nie mam całego prawa w mózgu.
Dobitniej sprawę wytłumaczył administrator dworca Mariusz Pawelczyk: – Robienie zdjęć to są pieniądze. Ludzie fotografują dworzec, a potem robią pocztówki i filmy, na których zarabiają. Dlatego każdy, kto chce zrobić zdjęcie, musi przyjść do nas i uzyskać zgodę.
Ale obiecuje, że jeśli Tomek i Janek uzyskają zgodę, a ich zdjęcia nie będą wykorzystywane do celów komercyjnych, to chłopcy nie będą nic płacić.
W październiku ub.r. Radosław Sikorski, szef MON, osobiście odkręcił z obiektu wojskowego tabliczkę z zakazem fotografowania. Stwierdził wtedy, że przy obecnej technologii i możliwości fotografowania choćby telefonem komórkowym takie zakazy nie mają sensu.
Również Daniel Wymoczył opisuje na swojej stronie to zagadnienie
http://www.foto.prv.pl/
ZAKAZ FOTOGRAFOWANIA
Wiele razy na grupie pl.rec.foto przewijał się wątek dotyczący nie tyle zakazu fotografowania ile kłopotów związanych z tym zakazem. Otóż w jednych miejscach taki zakaz jest, w innych nie. Gdzieniegdzie przyczepi się ochroniarz gdzie indziej nie. Powstaje więc pytanie: jak to jest rzeczywiście? Gdzie można a gdzie nie? Gdzie mogą się przyczepić a gdzie można spokojnie zadzwonić po policje i oskarżyć ochroniarza o ograniczanie wolności osobistej.
Na ten temat na grupie wypowiadało się wiele osób. Zazwyczaj mało związanych z prawem. Na pl.soc.prawo również nie padła jednoznaczna odpowiedź.
Ta część serwisu jest owocem wielu poszukiwań i rozmów z wieloma instytucjami na temat tego zakazu. Będzie ona dalej ewaluowała wraz ze zdobywaniem kolejnych informacji.
Gdyby ktoś posiadał inne informacje w tym temacie proszę o poruszenie tematu na pl.rec.foto, dobrze będzie rozszerzyć tą baze informacji o sytuacje w innych miastach. Oraz dodać nowe informacje prawne.
- Teoria, czyli podstawa prawna
- Praktyka, czyli jak to było na prawdę
- Metro Warszawskie
- Tramwaje Warszawskie
- Miejskie Zakłady Autobusowe Warszawa
- Polskie Koleje Państwowe Sp. z o.o. Intercity
- Zarząd Transportu Miejskiego Warszawa
- Fotografowanie centrów handlowych, supermarketów i innych obiektów
- Inne strony poruszające pokrewne tematy
Teoria – czyli podstawa prawna
Naszą podróż należy rozpocząć od ustawy z dnia 26 stycznia 1984 r. 0 Prawie Prasowym z późniejszymi zmianami. Dokument ma 12 stron więc warto poświęcić kilka chwil na zapoznanie się z nim, chociażby tutaj: http://www.freepress.org.pl/prawoprasowe.htmlA teraz przejdę do analizy tekstu ustawy:
Art. 7, ust 2, pkt. 1 mówi:
“…prasą są także wszelkie istniejące i powstające w wyniku postępu technicznego środki masowego przekazywania, w tym także rozgłośnie oraz tele – i radiowęzły zakładowe, upowszechniające publikacje periodyczne za pomocą druku, wizji, fonii lub innej techniki rozpowszechniania; prasa obejmuje również zespoły ludzi i poszczególne osoby zajmujące się działalnością dziennikarską.”
Z tego wynika, że nasze witryny www są rownież pewną formą prasy.
Art. 7, ust 2, pkt. 5 mówi:
“…dziennikarzem jest osoba zajmująca się redagowaniem, tworzeniem lub przygotowywaniem materiałów prasowych, pozostająca w stosunku pracy z redakcją albo zajmująca się taką działalnością na rzecz i z upoważnienia redakcji.”
Czyli, każdy kto posiada stronę www (jako swój środek przekazu publicznego) może upoważnić siebie samego do zbierania informacji na potrzeby tego serwisu, stając się jednocześnie dziennikarzem.
Art. 4, ust. 1 mówi:
“Organy państwowe, przedsiębiorstwa państwowe i inne państwowe jednostki organizacyjne, a w zakresie działalności społeczno-gospodarczej również organizacje spółdzielcze i osoby prowadzące działalność gospodarczą na własny rachunek są obowiązane do udzielania prasie informacji o swojej działalności.”
Z tego wynika, że również supermarkety “sa obowiązane” do udzielania nam informacji.
Art. 14, ust 1 mówi:
“Publikowanie lub rozpowszechnianie w inny sposób informacji utrwalonych za pomocą zapisów fonicznych i wizualnych wymaga zgody osób udzielających informacji.”
I tutaj warto zauważyć powiązanie z ustawą o ochronie wizerunku, jeśli robisz komuś zdjęcie musisz zapytać się o zgodę na jego publikacje. Nie jest tutaj natomiast napisane, ze nie możesz zbierać materiałów (fotograficznych, w naszym przypadku).
Art. 14, ust. 5 mów:
“Dziennikarz nie może opublikować informacji, jeżeli osoba udzielająca jej zastrzegła to ze względu na tajemnicę służbową lub zawodową.”
No cóż, tutaj jednoznacznie wynika, że jeśli ktoś Ci powie nie publikuj, to nie możesz bo zawsze może się powołać na tajemnice. Natomiast po raz kolejny nie jest wspomniane, że materiału zrobić nie możesz…
Art. 20, ust. 1 mówi:
“Wydawanie dziennika lub czasopisma wymaga rejestracji w sądzie wojewódzkim właściwym miejscowo dla siedziby wydawcy, zwanym dalej “organem rejestracyjnym”.”
Ponieważ witrynę www trudno nazwać dziennikiem lub czasopismem wnioskuje, że nie trzeba jej rejestrować. No chyba, że ktoś czerpie z niej również korzyści materialne, ale to już inna bajka.
Art. 38, ust. 1 mówi:
“Odpowiedzialność cywilną za naruszenie prawa spowodowane opublikowaniem materiału prasowego ponoszą autor, redaktor lub inna osoba, którzy spowodowali opublikowanie tego materiału; nie wyłącza to odpowiedzialności wydawcy. W zakresie odpowiedzialności majątkowej odpowiedzialność tych osób jest solidarna.”
Zawsze trzeba liczyć się z odpowiedzialnością i zastanowić się przed opublikowaniem materiału.
Art. 43 mówi:
“Kto używa przemocy lub groźby bezprawnej w celu zmuszenia dziennikarza do opublikowania lub zaniechania opublikowania materiału prasowego albo do podjęcia lub zaniechania interwencji prasowej ˇ podlega karze pozbawienia wolności do lat 3. “
To tak a propos ostatnich wydarzeń z reporterem pewnego tygodnika.
Art. 54a mówi:
“W razie uniewinnienia lub umorzenia postępowania z powodu braku w czynie popełnionym znamion czynu zabronionego, przysługuje od Skarbu Państwa odszkodowanie w wysokości rzeczywiście poniesionych strat.”
To chyba nie wymaga komentarza.
Na koniec warto zaznaczyć, że nie jestem prawnikiem. Dlatego w razie wyniknięcia bardziej szczegółowych problemów udajcie się na pl.soc.prawo lub do doświadczonej osoby.
Praktyka, czyli jak to było na prawdę
Kontaktowałem się z wieloma instytucjami aby dowiedzieć się jak to jest z zakazem fotografowania u nich. Ze względu na moje miejsce zamieszkania swoje badania przeprowadziłem na terenie Warszawy, sądze, że w innych miastach sytucje są analogiczne. Cały czas czekam na maile od innych instytucji… Oto wyniki dotychczasowych rozmów:Metro Warszawskie:
“Szanowny Panie,
uprzejmie informujemy, że w Metrze Warszawskim nie ma zakazu fotografowania aparatem małoobrazkowym. Nie wolno tylko używać lampy błyskowej. Uzyskanie pozwolenia potrzebne jest w przypadku używania profesjonalnych aparatów fotograficznych z dodatkowym oświetleniem. Aby uzyskać takie pozwolenie należy zwrócić się pisemnie o zgodę do Zarządu Metra Warszawskiego sp. z o.o. ul. Marszałkowska 77/79, zaś o dodatkowe informacje do Rzecznika prasowego tel. 621-72-48 lub 655-30-76
Metro Warszawskie”
Po długim czasie doczekałem się maila od Metra Warszawskiego. Jest super, można robić zdjęcia. Zastanawia mnie jednak część o aparacie małoobrazkowym, ale sądzę, że wynika to z brakiem obeznania przez korespondenta z techniką fotograficzną.
Warto tylko dodać, że zgodnie z regulaminem Metra Warszawskiego nie można używać lamp błyskowych oraz własnego oświetlenia… co wydaje się logiczne.
W Metrze obowišzuje również zakaz instalowania czegokolwiek… ponieważ ciecie z Metra sš wyjštkowo ambitni za taka instalację uważajš statyw i ponoć się ostro czepiajš – sam nie sprawdzałem.
Ponoć nie jest również wielkš sztukš uzyskać pozwolenie na fotografowanie w Metrze, W tej sprawie trzeba zadzwonić do rzecznika. Jeśli planuje się poważniejsze zdjęcia i nie ma czasu użeranie się z ochroniarzami lepiej to załatwić wcześniej.
Tramwaje Warszawskie:
“Odpowiadając na pytanie dotyczące możliwości fotografowania tramwajów należących do Tramwajów Warszawskich Sp. z o. o. zawiadamiamy, że nie ma takiego zakazu dla tramwajów znajdujących się na terenie miasta. Fotografowanie tramwajów stojących na zajezdni będącej terenem zamkniętym i strzeżonym wymagałoby uzyskanie zezwolenia na wejście na ten teren.
Zwracamy jednocześnie uwagę na podlegający ochronie prawnej wizerunek człowieka (m.in. motorniczego tramwaju) jako dobro osobiste (art. 23 kc) przy okazji fotografowania tramwajów na terenie miasta.”
W tym wypadku również musiałem troche poczekać na odpowiedź, ale dostałem ją od samego Prezesa Zarządu
. Jest naprawde taka jaką oczekiwałem, nawet została zwrócona uwaga na ochrone wizerunku człowieka (zajmę się tym w przypływie czasu). Widać Tramwaje Warszawskie nie uprzykrzają nam życia i prawidłowo traktują klientów – BRAWO!
Miejskie Zakłady Autobusowe Warszawa
Zupełny brak kontaktu… Chyba będzie trzeba wybrać się na piechotkę.
Polskie Koleje Państwowe Sp. z o.o. Intercity
Przepisy mogące dotyczyć fotografowania na kolei to odpowiednie rozporządzena ministra, a…
…zgodnie z rozporządzeniem Ministra Infrastruktury z dnia 23 listopada 2004 r. w sprawie przepisów porządkowych obowiązujących na obszarze kolejowym, w pociągach i innych kolejowych pojazdach kolejowych traci moc rozporządzenie Ministra Transportu i Gospodarki Morskiej z dnia 14 marca 2001 r. w sprawie przepisów porządkowych obowiązujących na obszarze kolejowym, w pociągach i innych kolejowych pojazdach szynowych, które w § 1 pkt 16 mówiło, że “na obszarze kolejowym, w pociągach i innych kolejowych pojazdach szynowych, z zastrzeżeniem § 2 i 3, zabrania się fotografowania, filmowania, wykonywania szkiców i rysunków budynków, budowli urządzeń oraz pociągów i innych kolejowych pojazdów szynowych, jeżeli zakaz taki wprowadzony jest przez zarząd kolei lub przewoźnika kolejowego”.
Zarząd Transportu Miejskiego Warszawa
“Oczywiście jest zakaz fotografowania, wynika to z prawa Prasowego i ustawy dotyczacej własności. Wagony Metra sa własnoscią spółki Metro Warszawskie, autobusy są własnością spółki MZA, lub prywatnych przewoźników, czyli Conex lub PKS Grodzisk, tramwaje są własnoącia spółki Tramwaje Warszawskie. Każda z tych spólek musi zezwolic na fotagrafowanie. Najlepiej prosze przedstawić w podaniu w jakim celu chce Pan wykonać zdjęcie,jesli jest to zdjęcie reklamowe, prawdopodobnie będzie musiał Pan zapłacić.
Pozdawiam ZTM
Tutaj było zaskoczenie. Aż chwyciłem Prawo Prasowe i przeczytałem kolejny raz – nawet słowem nie jest tam wspomniane o zakazie fotografowania wydanym przez ZTM Warszawa. Oczywiści nawiązałem kontakt z instytucjami wymienionymi w liście i jak można zauważyć powyżej wszystki instytucje zgodnie odpowiadają, że zakazu nie ma… Baaardzo dziwna sytuacja… Ale zauważcie jacy chętni na pieniądze… szkoda, że w załączniku nie było cennika (ale ja jestem zgryźliwy
.
Fotografowanie centrów handlowych, supermarketów i innych obiektów
Tutaj warto jeszcze raz przypomnieć, że teren prywatny to jest świętość i jeśli ktoś ogłosi sobie w swoim ogródku, czy na parkingu przed marketem zakaz fotografowania… to niestety nie możesz TAM wejść i robić zdjęć. Zupełnie inaczej sprawa wygląda, jeśli przejdziesz kilka kroków i staniesz na chodniku publicznym… tam możesz spokojnie się rozstawić i fotografować, co tylko jest zgodne z prawem…
…a zgodne z prawem jest fotografowanie wszelkich budynków:
Art. 33 Prawa Autorskiego mówi:
“Wolno rozpowszechniać utwory wystawione na stałe na ogólnie dostępnych drogach, ulicach, placach lub ogrodach, jednakże nie do tego samego użytku”.
W tym wypadku nie jest to moja prywatna interpretacja, ale potwierdzony przez Centrum Monitoringu Wolności Prasy fakt (ostatnio ta instytucja wypowiedziała się na ten temat, artykuł znajduje się tutaj).
Na stronie CMWP możemy wyczytać, że: “w takich sytuacjach nie ma żadnych podstaw dla zakazania fotografowania. Budynek powszechnie dostępny nie jest ani informacją niejawną, ani pilnie strzeżoną informacją publiczną. Budynek nie może też korzystać z ochrony z tytułu dóbr osobistych. Dobra osobiste służą tylko ludziom i ich wizerunkom, a nie budynkom, niezależnie od tego jak bardzo ich właściciele są do nich przywiązani.
Prawo do fotografowania ustanawiają przede wszystkim przepisy prawa prasowego, które umożliwiają swobodny dostęp do informacji w ramach procesu informowania opinii publicznej. Jest tym objęta również kategoria fotografii reporterskiej – dziennikarskiej. Przydatna jest w tym kontekście konstrukcja interesu publicznego.”
Kolejnym aspektem jest fotografowanie innych budynków (także użyteczności publicznej). Ale o tym za moment.
Jak wspomniałem wcześniej napisze też o fotografowaniu różnych spornych obiektów. Oczywiście na tą ewentualność również są odpowiednie przepisy jak odpowiedział mi Wydział Komunikacji Społecznej Sekretariatu Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji. <!– Zupełnie absurdalną sprawą jest wywieszenie na ambasadzie USA w Warszawie tablic z przekreślonym aparatem fotograficznym, które po pierwsze nie są uznane przez polskie władze za tablice informujące o zakazie fotografowania a przede wszystkim tablice te są wywieszone przez ochronę wewnętrzną ambasady, tzn obowiązują tylko terenu wewnętrznego ambasady i ewentualnie obywateli USA – bo prawo stanowione na terytorium USA (którym jest ambasada) nie obowiązuje w Rzeczpospolitej Polskiej, czyli już na chodniku przed ambasadą. Czyli zgodnie z prawem możesz spokojnie fotografować w takich miejscach – ale nie licz, że nikt się Ciebie nie czepi… pierwsi będą polscy, nadgorliwi “stróże prawa”, ale spokojnie na dzień dzisiejszy (7.XI.2003) nie ma przepisu, który zabraniałby obywatelom RP fotografowania ambasad. Pierwszą rzeczą, jaką powinieneś zrobić kiedy przyczepi się do Ciebie policjant to zapytać, na jakiej podstawie prawnej zabrani Ci tu robić zdjęć. A na jego odpowiedz, że ochrona ambasady zabrania możesz się uśmiechnąć i powiedzieć, ze prawo USA Ciebie nie dotyczy, bo jesteś Obywatelem Polskim i znajdujesz się na terenie RP.
–>
A więc jedziemy z polskimi przepisami, które mają związek z zakazem fotografowania.
A więc zacznijmy od historii…
Dawno, dawno temu (14 grudnia 1982 roku) została uchwalona ustawa o ochronie tajemnicy państwowej i służbowej (Dz.U. 82.40.271), która regulowała kwestie związane z fotografowaniem obiektów, ale ta ustawa ZOSTAŁA UCHYLONA przez ustawę o ochronie informacji niejawnych z dnia 22 stycznia 1999 r. (Dz.U. 99.11.95 z późn. zm.).
Art. 17 STAREJ USTAWY mówił, że:
1. Naczelne i centralne organy państwowe oraz terenowe organy administracji państwowej stopnia wojewódzkiego, a także dyrektorzy przedsiębiorstw państwowych, wprowadzą oznakowanie obiektów, których fotografowanie, filmowanie, szkicowanie i rysowanie bez zezwolenia jest zabronione ze względu na ochronę tajemnicy państwowej.
2. Minister Spraw Wewnętrznych określa wzór i sposób oznakowań.
3. Zezwoleń, o których mowa w ust. 1, udzielają właściwe naczelne i centralne organy państwowe lub terenowe organy administracji państwowej stopnia wojewódzkiego.
4. Szczegółowe zasady i tryb udzielania zezwoleń, o których mowa w ust. 3 oraz w art. 16, określają naczelne lub centralne organy państwowe w porozumieniu z Ministrem Spraw Wewnętrznych, a jeżeli zezwolenia mają dotyczyć jednostek organizacyjnych, w których występują wiadomości stanowiące tajemnicę państwową o szczególnie ważnym znaczeniu dla obronności Państwa i Sił Zbrojnych – w porozumieniu z Ministrem Obrony Narodowej.
OBOWIĄZUJĄCE OBECNIE USTAWA O OCHRONIE INFORMACJI NIEJAWNYCH NIE ZAWIERA PODOBNYCH REGULACJI!!!
Ale uwaga, jest pewien haczyk:
Zgodnie z § 2 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 24 czerwca 2003 r. (Dz.U.03.116.1090), w sprawie obiektów szczególnie ważnych dla bezpieczeństwa i obronności państwa oraz ich szczególnej ochrony obiektami szczególnie ważnymi dla bezpieczeństwa i obronności państwa są:
- zakłady produkujące, remontujące i magazynujące uzbrojenie i sprzęt wojskowy oraz srodki bojowe, a także zakłady, w których są prowadzone prace badawczo-rozwojowe lub konstruktorskie w zakresie produkcji na potrzeby bezpieczeństwa i obronności państwa;
- magazyny rezerw państwowych, w tym bazy i składy paliw płynnych, żywności, leków i artykułów sanitarnych;
- obiekty jednostek organizacyjnych podległych Ministrowi Obrony Narodowej lub przez niego nadzorowanych;
- obiekty infrastruktury transportu samochodowego, kolejowego, lotniczego, morskiego i wodnego sródlądowego, drogownictwa, kolejnictwa i łączności oraz ośrodki dokumentacji geodezyjnej i kartograficznej;
- zapory wodne i inne urządzenia hydrotechniczne;
- obiekty jednostek organizacyjnych Agencji Wywiadu;
- obiekty:
a) Narodowego Banku Polskiego oraz Banku Gospodarstwa Krajowego,
b) Polskiej Wytwórni Papierów Wartościowych S.A. oraz Mennicy Państwowej S.A.; - obiekty, w których produkuje się, stosuje lub magazynuje materiały jądrowe oraz źródła i odpady promieniotwórcze;
- obiekty telekomunikacyjne przeznaczone do nadawania programów radia publicznego i telewizji publicznej;
- obiekty organów i jednostek organizacyjnych podległych ministrowi właściwemu do spraw administracji publicznej lub przez niego nadzorowanych;
- obiekty organów i jednostek organizacyjnych podległych ministrowi właściwemu do spraw wewnętrznych lub przez niego nadzorowanych;
- obiekty jednostek organizacyjnych Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego;
- obiekty Policji, Straży Granicznej i Państwowej Straży Pożarnej;
- obiekty znajdujące się we właściwości Ministra Sprawiedliwości, Służby Więziennej oraz jednostek organizacyjnych podległych lub nadzorowanych przez Ministra Sprawiedliwości;
- zakłady mające bezpośredni związek z wydobywaniem kopalin podstawowych;
- obiekty, w których produkuje się, stosuje lub magazynuje materiały stwarzające szczególne zagrożenie wybuchowe lub pożarowe;
- obiekty, w których prowadzi się działalność, z wykorzystaniem toksycznych związków chemicznych i ich prekursorów, a także środków biologicznych, mikrobiologicznych, mikroorganizmów, toksyn i innych substancji wywołujących choroby u ludzi lub zwierząt;
- elektrownie i inne obiekty elektroenergetyczne;
- inne obiekty będące we właściwości organów administracji rządowej, organów jednostek samorządu terytorialnego, formacji, instytucji państwowych oraz przedsiębiorców i innych jednostek organizacyjnych, których zniszczenie lub uszkodzenie może stanowić zagrożenie dla życia i zdrowia ludzi, dziedzictwa narodowego oraz środowiska w znacznych rozmiarach albo spowodować poważne straty materialne, a także zakłócić funkcjonowanie państwa – z zastrzeżeniem § 4.
Na podstawie przepisów tego rozporządzenia obiekty, o których mowa, podlegają szczególnej ochronie. Zgodnie z § 5 ust. 3 pkt 2 prowadzenie szczególnej ochrony obiektów obejmuje w szczególności inne działania mające na celu ochronę obiektu, które wynikają z jego specyfiki i charakteru zagrożeń dla jego funkcjonowania.
Całkiem logiczne jest więc, że zarządcy wymienionych obiektów mogą w celu ochrony danego obiektu wprowadzić zakaz fotografowania. Więc jeśli na jakimś z wymienionych powyżej obiektów zobaczymy tabliczkę z przekreślonym konturem aparatu fotograficznego to znaczy, że nie można roić zdjęć temu obiektowi. Oczywiście jeśli zakazu takiego nie ma to chyba logiczne jest, że zdjecia robić można – jeśli coś nie jest zabronione przez prawo to stanowi działalność legalną.
Warto zaznaczyć również (jeszcze do wspomnianego powyżej przepisu), że na podstawie § 1 ust. 2 przepisów rozporządzenia nie stosuje się do:
1) obiektów i urządzeń, o których mowa w art. 2 ust. 1 pkt 6 i 8 ustawy z dnia 16 marca 2001 r. o Biurze Ochrony Rządu (Dz. U. Nr 27, poz. 298, z późn. zm.);
2) obiektów wytypowanych dla organów władzy publicznej na stanowiska kierowania.
Inne strony poruszające pokrewne tematy
- Strona poświęcona prawnym aspektom fotografii
- Ochrona wizerunku
- Fotografowanie osób
- Centrum Monitoringu Wolności Prasy
Można również przeczytać na stronie
Pawła Niedomagały
http://www.pod-semaforkiem.aplus.pl/
Zakaz fotografowania obiektów kolejowych ?
Tytuł tego działu jest przewrotny, ponieważ zakazu takiego od dawna nie ma, ale tak jak w życiu bywa, także i tutaj istnieje drugie dno zjawiska.
Korespondując z innymi kolejowymi fotografami wiem, że dość często podczas oddawania się swojej pasji są oni narażeni na bliskie spotkania z funkcjonariuszami SOK lub z policją i że dochodzi wtedy do bzdurnych dyskusji, odpowiadania na bezsensowne pytania, legitymowania i.t.d. Sam ostatnio miałem takie wątpliwe przyjemności na jednym z warszawskich dworców oraz na stacji w Łęczycy i prawdę mówiąc problem ten – traktowanie mojej skromnej osoby jak potencjalnego przestępcy zaczął mnie strasznie irytować. Dlaczego tak się dzieje, skoro od ponad 15-tu lat żyjemy w wolnym, demokratycznym państwie ?
Za czasów komuny kolej wraz ze wszystkimi przyległościami była w całości obiektem strategicznym, od którego ze względu na znaczenie obronne zależało bezpieczeństwo kraju – przynajmniej tak wówczas było to definiowane. Należało więc kolej chronić przed imperialistami i wrogiem klasowym, a taki wróg czaił się przecież na każdym kroku, chociażby przez wywieszanie wszędzie – łącznie z dworcowymi szaletami – niezapomnianych tabliczek z przekreślonym aparatem fotograficznym – ZAKAZ FOTOGRAFOWANIA. Pamiętam je w tak niedorzecznym miejscu jak most kolejowy nad przesmykiem pomiędzy jeziorami Mikołajskim i Tałty w Mikołajkach.
W roku 1989 historia przyspieszyła i niedługo potem szereg ograniczeń – np. cenzura oraz wyraźne zliberalizowanie przepisów dotyczących zakazu robienia zdjęć w wielu tajnych dotąd miejscach – w tym także na kolei (słynne Zarządzenie nr 204 Ministra Transportu i Gospodarki Morskiej z dnia 7 czerwca 1990 r.) stało się faktem.
Problem niby się skończył, ale jednak niezupełnie. Oto od pewnego czasu jesteśmy uczestnikami wojny w dalekim kraju, chociaż to nie myśmy ją zaczęli. Z tego powodu – przynajmniej teoretycznie – Polska może stać się celem ataku terrorystycznego. O tym, że nie jest to wydumany absurd, świadczą chociażby zamachy w Madrycie z 11 marca 2004 r. Ale czy aby na pewno kolejowy hobbysta z aparatem fotograficznym cykający zdjęcie budynku stacyjnego w powiatowym mieście na trzeciorzędnej linii kolejowej jest właśnie tą osobą, której powinniśmy się bać ? Czy jest potencjalnym terrorystą ktoś, kto robi zdjęcie żurawia wodnego lub kształtowego semafora tam, gdzie pociąg pojawia się pięć razy na dobę ? Sądzę, że gdyby nawet uwarunkowania polityczne naszego kraju były bardziej spokojne (żeby nie powiedzieć – bardziej bezpieczne), realia kolejowego fotografowania byłyby dokładnie takie same. PKP mentalnie, uczuciowo i organizacyjnie znajduje się jeszcze w czasach realnego socjalizmu i nostalgii za tajemnicami związanymi z “bezpieczeństwem i obronnością kraju” i raczej to jest głównym, choć ukrytym powodem niechęci do obiektywu aparatu.
Fotografować można różne tematy – kwiatki, widoczki, zabytki, gołe panienki. Miłośnicy kolei fotografują koleje i ani pozorna tajność obiektów, ani też mocno naciągana groźba zamachu terrorystycznego nie jest powodem, aby im tego zabraniać lub czynić szereg innych przykrości. Tym bardziej, że obowiązujące aktualnie uregulowania prawne w tej kwestii są w miarę czytelne. Obecnie zbiór przepisów obowiązujących na terenach kolejowych i w pociągach – w tym także zakres tego co wolno, a co nie – obejmuje Rozporządzenie Ministra Infrastruktury z dnia 23 listopada 2004 r.
Rozporządzenie Ministra Infrastruktury z dnia 23 listopada 2004 r. Rozporządzenie Ministra Infrastruktury z dnia 23 listopada 2004 r. w sprawie przepisów porządkowych obowiązujących na obszarze kolejowym, w pociągach i innych pojazdach kolejowych.
Dziennik Ustaw nr 264, poz. 2637.
W przeciwieństwie do poprzedniego, analogicznego aktu prawnego – Rozporządzenia Ministra Transportu i Gospodarki Morskiej z dnia 14 marca 2001 r. w sprawie przepisów porządkowych obowiązujących na obszarze kolejowym, w pociągach i innych kolejowych pojazdach szynowych (Dziennik Ustaw nr 30, poz. 351), w którym był paragraf dotyczący – ale nie zabraniający fotografowania – w rozporządzeniu obowiązującym obecnie nie ma o tym ani słowa.
Ponadto w dyskusji na interesujący nas temat, jaka toczyła się niedawno na łamach miesięcznika “Świat Kolei” głos zabrał Komendant Straży Ochrony Kolei – p. Witold Śląski. Jego pismo w tej sprawie przytaczam za wymienionym wyżej miesięcznikiem w całości:
Komenda Główna SOK do redakcji miesięcznika “Świat Kolei”
Pismo nr I00D2-0604-36/04 z dnia 23-12-2004 r.
(…) Zgodnie z obowiązującym rozporządzeniem Ministra Transportu i Gospodarki Morskiej z dnia 14 marca 2001 r. (Dz.U. nr 30 poz. 351) fotografowanie, wykonywanie szkiców i rysunków budynków, budowli i urządzeń oraz pociągów i innych kolejowych pojazdów szynowych zabronione jest tylko wtedy, gdy taki zakaz wprowadzi zarządca lub przewoźnik umieszczając na tych obiektach tablice z zakazem fotografowania. Jeżeli brak jest wyraźnego zakazu, a fotografujący posiada ważne zezwolenie wstępu na obszar kolejowy (oczywiscie takie zezwolenie nie jest wymagane, jeżeli fotografujący robi zdjęcia w miejscach ogólnodostępnych (publicznych)), specjalna zgoda na fotografowanie nie jest wymagana. Oczywistym jest również to, ze gdy fotografujący, pomimo że znajduje się w miejscu publicznym lub posiada zezwolenie wstępu na obszar kolejowy, nie może robić zdjęć obiektów, na których znajduje sie zakaz fotografowania.
Komendant Straży Ochrony Kolei – mgr Witold Śląski,
źródło: Świat Kolei nr 1/2005.
Pan Komendant powołuje się tu co prawda na rozporządzenie już nieaktualne, ale sens jego wypowiedzi jest oczywisty. Tym bardziej, że jak wspomniałem wcześniej, najnowsze rozporządzenie Ministra Infrastruktury obowiązujące obecnie nie wspomina o fotografowaniu obiektów kolejowych w ogóle.
Uwaga: pismo Komendanta SOK wyraźnie rozgranicza obszar kolejowy – zamknięty teren kolei oraz miejsca ogólnodostępne – przeznaczone dla dostępu i użytku publicznego. Nie dziwmy się więc, gdy patrol SOK zacznie robić nam kłopoty, gdy spotka nas w pobliżu lokomotywowni, na bocznicach lub torach postojowych, chociaż nie będą one ogrodzone. Na terenach zamkniętych możemy być pewni, że bez stosownego zezwolenia zostaniemy złapani i potraktowani jak intruzi. Zresztą z taką samą radością dupną nas, gdy będziemy przechodzić z peronu na peron w miejscu niedozwolonym ![]()
A co robić, gdy podczas kolejowego fotografowania w miejscu powszechnie uznanym za ogólnodostępne (peron, plac przed budynkiem stacyjnym, obiekt widoczny z polnej drogi, i.t.p.) mimo wszystko spotkamy się z SOK, namolnym zawiadowcą lub z policją ?
Żyjemy w demokratycznym państwie prawa – tak mówi Konstytucja Rzeczpospolitej Polskiej (rozdział 1, artykuł 2), a więc wszystko, co nie jest zabronione, jest dozwolone.
Więc co robimy ?
NIC.
Jeśli nie ma widocznych tablic z zakazem fotografowania lub podobnej informacji w innej formie, możemy robić zdjęcia. Nie musimy się tłumaczyć, bo nie złamaliśmy żadnego przepisu. Podstawę prawną – o ile istnieje – musi nam wskazać strona czegoś zabraniająca, więc jej podania (przepisu, zarządzenia, rozporządzenia, ustawy, dekretu) żądajmy od służb nas kontrolujących. Jeżeli mimo wszystko będą się upierać, spisujmy numery służbowe w celu pisania późniejszej skargi – wszystko jedno czy chodzi o funkcjonariuszy SOK , prywatnego biura ochrony czy też policji. Zresztą – ta ostatnia jako organ powołany do utrzymania porządku i poszanowania prawa powinna stanąć po naszej stronie !
W Polsce istnieje ponad 100 witryn internetowych o tematyce kolejowej. Zdecydowana większość z nich bazuje na fotografiach. Jeżeli okazało by się, że ich wykonywanie jest zabronione, wszystkie te witryny powinny być zdelegalizowane, a ich tworzenie ścigane z mocy prawa. Więc póki co, nie dajmy się zwariować, czego wszystkim MK życzę.
krótkie jeszcze uzupełnienie
Powołujecie się na rozporządzenie Ministra Transportu i Gospodarki Morskiej z 14 marca 2001 (zapisane w Dz.U. 2001 nr 30 poz. 351). Jednak zostało ono uchylone przez Rozporządzenie Ministra Infrastruktury z dnia 23 listopada 2004 r (zapisane w Dz.U. 2004 nr 264 poz. 2637), które już tego zapisu NIE POSIADA.
Mi ostatnio udawało sie fotografować w Metrze, oczywiście bez lampy i statywu i nie napotkałem oporu ze strony policji czy ochroniarzy. Raz ochrona zapytała mnie dla kogo te fotografie i rozmowa była bardzo kulturalna
Kilka “Metrowych strzałów”




























